Zioła a profilaktyka zakrzepicy. Co może wspomagać żyły, a co bywa niebezpieczne?
Zakrzepica żył głębokich jest chorobą, którą ryzykownie jest leczyć samodzielnie ziołami. Powstający najczęściej w żyłach kończyn dolnych skrzep może oderwać się, popłynąć z krwią do płuc i doprowadzić do zatorowości płucnej – stanu bezpośrednio zagrażającego życiu. Zioła mogą być elementem dbania o żyły, mikrokrążenie, prawidłową masę ciała i ogólną kondycję układu krążenia, ale nie zastąpią leków przeciwkrzepliwych, profilaktyki okołooperacyjnej ani zaleceń lekarza.
Co więcej, w przypadku osób przyjmujących leki przeciwkrzepliwe nieumiejętnie dobrane preparaty roślinne mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Niektóre zwiększają ryzyko krwawienia, inne natomiast osłabiają działanie leków i paradoksalnie mogą sprzyjać nawrotowi zakrzepicy. Dlatego w profilaktyce zakrzepowej nie chodzi o to, aby przypadkowo „rozrzedzać krew” coraz większą liczbą preparatów, lecz o rozsądne zmniejszanie czynników ryzyka.
Jak powstaje zakrzepica żylna?
Do rozwoju zakrzepicy dochodzi przede wszystkim wtedy, gdy krew zbyt wolno przepływa przez żyły, ściana naczynia zostaje uszkodzona albo organizm wykazuje zwiększoną skłonność do krzepnięcia. Są to trzy elementy tak zwanej triady Virchowa.
Ryzyko zakrzepicy wzrasta podczas długotrwałego unieruchomienia, po operacjach i urazach, w chorobach nowotworowych, podczas ciąży i połogu, przy otyłości, stosowaniu niektórych preparatów hormonalnych oraz w przypadku wrodzonych zaburzeń krzepnięcia. Szczególnie istotnym czynnikiem jest wcześniej przebyta zakrzepica lub zatorowość płucna. Im więcej czynników ryzyka występuje jednocześnie, tym większe prawdopodobieństwo powstania skrzepu.
Zioła o działaniu przeciwpłytkowym nie rozwiązują wszystkich tych problemów. Zakrzepy tętnicze, prowadzące między innymi do części zawałów serca i udarów, są w dużym stopniu związane z aktywacją płytek krwi. W zakrzepicy żylnej większą rolę odgrywają zastój krwi oraz aktywacja układu krzepnięcia i powstawanie włóknika. Dlatego roślina, która w badaniu laboratoryjnym ogranicza zlepianie płytek, nie staje się automatycznie skutecznym środkiem zapobiegającym zakrzepicy żył głębokich.
Najsilniejsza naturalna profilaktyka to ruch mięśni łydek
Najważniejszą naturalną metodą wspierania krążenia żylnego jest regularny ruch. Mięśnie łydek działają jak pompa: podczas chodzenia uciskają żyły i pomagają przemieszczać krew w kierunku serca. Wielogodzinne siedzenie z nieruchomymi nogami wyłącza znaczną część tego mechanizmu i sprzyja zastojowi krwi.
W czasie pracy przy biurku warto wstawać przynajmniej raz na godzinę, przejść kilkadziesiąt kroków, wykonać kilka wspięć na palce oraz naprzemiennie zginać stopy. Podczas długiej podróży samochodem dobrze jest robić regularne przerwy, a w samolocie – jeśli jest to możliwe – co pewien czas przejść się po pokładzie. Przydatne są również proste ruchy stopami wykonywane w pozycji siedzącej.
Codzienny spacer, jazda na rowerze, pływanie i spokojne ćwiczenia nóg wspierają przepływ krwi, pomagają utrzymać prawidłową masę ciała i zmniejszają przeciążenie układu żylnego. U osób po przebytej zakrzepicy zakres aktywności powinien być dopasowany do stanu zdrowia i zaleceń lekarza. Oficjalne zalecenia podkreślają znaczenie możliwie szybkiego uruchamiania pacjentów oraz unikania odwodnienia; farmakologiczna lub mechaniczna profilaktyka powinna być dobierana na podstawie indywidualnego ryzyka.
Nawodnienie – prosta pomoc dla układu krążenia
Odwodnienie nie jest jedyną ani główną przyczyną zakrzepicy, może jednak zagęszczać krew i nasilać niekorzystne skutki unieruchomienia. Wodę należy pić regularnie, a nie dopiero wtedy, gdy pojawi się silne pragnienie. Zapotrzebowanie zależy od masy ciała, temperatury, aktywności, sposobu żywienia oraz stanu serca i nerek.
Ziołowe napary mogą być częścią dziennej podaży płynów, ale nie powinno się stosować bardzo mocnych mieszanek moczopędnych w celu „oczyszczania krwi”. Nadużywanie pokrzywy, skrzypu, mniszka lub innych surowców moczopędnych może zwiększać utratę wody i elektrolitów. W czasie upału, gorączki czy długiej podróży takie postępowanie może działać przeciwnie do zamierzonego.
Do codziennego nawadniania lepiej wykorzystywać wodę i umiarkowanie zaparzone napary, na przykład z mięty, melisy czy rooibosa, o ile nie ma indywidualnych przeciwwskazań. Nie istnieje natomiast specjalna herbata, która zabezpieczałaby przed zakrzepem podczas wielogodzinnej podróży.
Kasztanowiec – pomaga na objawy niewydolności żylnej, ale nie zastępuje profilaktyki zakrzepowej
Jedną z najlepiej zbadanych roślin stosowanych w dolegliwościach żylnych jest kasztanowiec zwyczajny. Standaryzowane wyciągi z jego nasion zawierają escynę, która może ograniczać przepuszczalność naczyń, obrzęk, uczucie ciężkości i ból nóg związany z przewlekłą niewydolnością żylną.
Przegląd Cochrane wykazał, że standaryzowany wyciąg z nasion kasztanowca może krótkoterminowo łagodzić objawy przewlekłej niewydolności żylnej. Autorzy zaznaczyli jednak, że potrzebne są większe i lepiej zaprojektowane badania. Nie udowodniono, że kasztanowiec zapobiega zakrzepicy żył głębokich lub zatorowości płucnej.
Do stosowania doustnego nadają się wyłącznie właściwie przygotowane i standaryzowane produkty. Surowe nasiona, kora, liście i kwiaty kasztanowca zawierają toksyczne związki i nie powinny być wykorzystywane do domowych nalewek lub odwarów. Osoby przyjmujące leki przeciwkrzepliwe muszą omówić użycie preparatu z lekarzem albo farmaceutą. Informacje o bezpieczeństwie kasztanowca przedstawia NCCIH.
Zewnętrznie żele i maści z escyną mogą przynosić ulgę przy ciężkości nóg i niewielkich obrzękach. Nie należy ich jednak nakładać na uszkodzoną skórę. Nagłego, jednostronnego obrzęku łydki nie wolno smarować i obserwować przez kilka dni – wymaga on pilnej diagnostyki.
Liść czerwonej winorośli i ruszczyk kolczasty
Preparaty z liści czerwonej winorośli są tradycyjnie wykorzystywane przy przewlekłej niewydolności żylnej. Zawarte w nich flawonoidy mogą wspierać ściany naczyń i zmniejszać uczucie ciężkości, napięcia oraz zmęczenia nóg. Europejska Agencja Leków dopuszcza ich stosowanie u dorosłych w łagodzeniu objawów przewlekłej niewydolności żylnej, ale nie przedstawia ich jako profilaktyki zakrzepicy (EMA).
Podobne zastosowanie ma ruszczyk kolczasty, nazywany także myszopłochem. Preparaty z jego kłącza mogą łagodzić uczucie ciężkich nóg związane z drobnymi zaburzeniami krążenia żylnego. Także w tym przypadku chodzi o leczenie objawowe, a nie o ochronę przed skrzepem (EMA).
Kasztanowiec, liść winorośli i ruszczyk mogą więc wspomagać komfort nóg oraz leczenie niewydolności żylnej. Nie należy jednak na tej podstawie wnioskować, że „rozpuszczają zakrzepy”. Przewlekła niewydolność żylna, żylaki i zakrzepica to powiązane, lecz nieidentyczne problemy.
Gryka, aronia i owoce jagodowe jako żywieniowe wsparcie naczyń
W codziennej diecie warto uwzględniać produkty dostarczające flawonoidów, antocyjanów i witaminy C. Należą do nich aronia, czarna porzeczka, jagody, borówki, wiśnie, jeżyny, owoce dzikiej róży, cebula, natka pietruszki oraz kasza gryczana.
Gryka jest źródłem rutyny, związku kojarzonego ze wspieraniem drobnych naczyń krwionośnych. Aronia, czarna porzeczka i inne ciemne owoce dostarczają antocyjanów, a warzywa i zioła przyprawowe zwiększają ogólną podaż polifenoli. Produkty te mogą być elementem diety sprzyjającej kondycji naczyń, ale nie są zamiennikiem leczenia przeciwkrzepliwego.
Nie ma potrzeby przyjmowania bardzo wysokich dawek rutyny, witaminy C czy ekstraktów z pestek winogron. W profilaktyce najbezpieczniejsza jest różnorodna dieta, a nie zestaw wielu skoncentrowanych kapsułek o nie zawsze przewidywalnych interakcjach.
Czosnek, imbir i kurkuma – najlepiej w kuchni
Czosnek, imbir i kurkuma zawierają związki wykazujące w badaniach laboratoryjnych działanie przeciwzapalne oraz wpływające na aktywność płytek krwi. Z tego powodu często nazywa się je „naturalnymi środkami rozrzedzającymi krew”. Jest to jednak określenie upraszczające, a w przypadku zakrzepicy żylnej może wprowadzać w błąd.
Nie ma wystarczających dowodów, że suplementy z czosnku, imbiru lub kurkuminy zapobiegają zakrzepicy żył głębokich. Jednocześnie skoncentrowane wyciągi mogą zwiększać ryzyko krwawienia, zwłaszcza gdy są łączone z antykoagulantem albo lekiem przeciwpłytkowym. NCCIH zwraca uwagę, że suplementy czosnkowe mogą zwiększać ryzyko krwawienia u osób przyjmujących leki przeciwkrzepliwe.
Nie oznacza to, że trzeba rezygnować z czosnku, imbiru czy kurkumy jako przypraw. Zwykłe ilości kulinarne najczęściej mogą pozostawać częścią zdrowego jadłospisu. Problemem są przede wszystkim duże dawki ekstraktów, kapsułki, mocne nalewki oraz łączenie kilku preparatów o podobnym działaniu.
Dziurawiec – szczególnie niebezpieczne połączenie z niektórymi antykoagulantami
Dziurawiec jest przykładem rośliny, która może zadziałać odwrotnie, niż oczekuje osoba dbająca o profilaktykę zakrzepicy. Pobudza on aktywność enzymów i białek transportujących leki, przez co może zmniejszać stężenie rywaroksabanu we krwi. W efekcie ochrona przeciwzakrzepowa może stać się słabsza.
Zioła a profilaktyka zakrzepicy. Co może pomóc, a co bywa niebezpieczne?
Zakrzepica żył głębokich rozwija się wtedy, gdy w żyle – najczęściej kończyny dolnej – powstaje skrzeplina utrudniająca przepływ krwi. Jej fragment może się oderwać, dotrzeć do płuc i spowodować zatorowość płucną. To stan bezpośrednio zagrażający życiu, dlatego profilaktyka zakrzepicy nie może opierać się wyłącznie na ziołach, suplementach ani domowych sposobach.
Rośliny lecznicze mogą wspierać kondycję naczyń, łagodzić niektóre objawy przewlekłej niewydolności żylnej i ułatwiać prowadzenie przeciwzapalnego stylu życia. Nie zastępują jednak leków przeciwkrzepliwych, ruchu, odpowiednio dobranej kompresjoterapii ani profilaktyki stosowanej po operacjach i w okresach unieruchomienia.
Co więcej, próby „naturalnego rozrzedzania krwi” mogą być ryzykowne. Niektóre zioła zwiększają skłonność do krwawień, inne osłabiają działanie leku przeciwkrzepliwego, a jeszcze inne działają w sposób trudny do przewidzenia. W fitoterapii zakrzepicy najważniejsza jest zatem nie tylko wiedza o tym, co można zastosować, ale również świadomość, czego należy unikać.
Zakrzepica żylna to nie to samo co zawał lub udar
Wiele roślin określanych jako „przeciwzakrzepowe” wpływa przede wszystkim na płytki krwi. Tymczasem zakrzepy powstające w tętnicach i żyłach różnią się mechanizmem tworzenia. W skrzeplinach tętniczych, prowadzących między innymi do zawału serca i części udarów, dużą rolę odgrywają płytki krwi. Zakrzepy żylne zawierają więcej włóknika i krwinek czerwonych, a ich powstawaniu sprzyjają przede wszystkim zwolnienie przepływu krwi, uszkodzenie ściany naczynia oraz zwiększona krzepliwość.

Dlatego fakt, że wyciąg roślinny ogranicza zlepianie się płytek w badaniu laboratoryjnym, nie oznacza jeszcze, że zapobiega zakrzepicy żył głębokich. Nawet leki przeciwpłytkowe, takie jak kwas acetylosalicylowy, nie są traktowane jako uniwersalny zamiennik prawidłowo dobranej profilaktyki żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej. Aktualne zalecenia kładą nacisk na ocenę ryzyka, możliwie szybkie uruchamianie pacjenta, metody mechaniczne i – jeśli istnieją wskazania – leki przeciwkrzepliwe (NICE).
Najważniejsza naturalna profilaktyka: uruchomić pompę mięśniową
Najsilniejszym naturalnym sprzymierzeńcem żył są pracujące mięśnie łydek. Ich skurcze działają jak pompa, która pomaga tłoczyć krew z nóg w kierunku serca. Wielogodzinne siedzenie, leżenie, podróż samochodem lub samolotem oraz unieruchomienie po urazie sprawiają, że przepływ krwi zwalnia.
Podstawą profilaktyki jest codzienny marsz, regularne wstawanie od biurka i unikanie pozostawania przez wiele godzin w jednej pozycji. Podczas podróży warto co godzinę lub dwie przejść się, a jeżeli nie jest to możliwe – wykonywać ruchy stopami, naprzemiennie wspinać się na palce i pięty oraz napinać mięśnie łydek. Amerykańskie CDC zwraca uwagę, że ryzyko związane z podróżą jest największe u osób mających dodatkowe czynniki, takie jak wcześniejsza zakrzepica, otyłość, nowotwór, terapia hormonalna, ciąża lub niedawna operacja (CDC).

Ważne jest także prawidłowe nawodnienie. Nie oznacza to konieczności wypijania ogromnych ilości wody, lecz regularne uzupełnianie płynów i unikanie odwodnienia, zwłaszcza podczas upałów, gorączki, biegunki, wysiłku oraz długiej podróży. Nadmiar alkoholu sprzyja odwodnieniu i może dodatkowo zwiększać ryzyko krwawienia u osób przyjmujących leki przeciwkrzepliwe.
Zioła działające na objawy niewydolności żylnej
Niektóre surowce roślinne mogą łagodzić uczucie ciężkości, napięcie, ból i obrzęki nóg związane z przewlekłą niewydolnością żylną. Trzeba jednak podkreślić, że poprawa samopoczucia lub zmniejszenie obrzęku nie jest równoznaczne z zapobieganiem zakrzepowi.
Kasztanowiec zwyczajny
Najlepiej przebadanym surowcem stosowanym przy problemach żylnych jest standaryzowany wyciąg z nasion kasztanowca, zawierający escynę. Może on zmniejszać przepuszczalność drobnych naczyń, ograniczać obrzęki i łagodzić uczucie ciężkości nóg. Przegląd badań Cochrane wykazał możliwość krótkotrwałej poprawy objawów przewlekłej niewydolności żylnej, ale autorzy zwrócili uwagę na potrzebę większych i dokładniejszych badań.
Kasztanowiec nie jest jednak środkiem zapobiegającym zakrzepicy żył głębokich. Nie należy również samodzielnie przygotowywać doustnych nalewek i odwarów z jego kory, liści lub surowych nasion. Zawierają one toksyczne związki. Do krótkotrwałego stosowania przeznaczone są jedynie właściwie oczyszczone i standaryzowane preparaty. Informacje dotyczące bezpieczeństwa opisuje amerykańskie NCCIH.
Przyjmowanie kasztanowca doustnie podczas terapii przeciwkrzepliwej należy wcześniej uzgodnić z lekarzem lub farmaceutą. Bezpieczniejszą formą wspomagającą może być miejscowo stosowany żel, ale nie należy nakładać go na uszkodzoną skórę, owrzodzenia ani miejsca objęte stanem zapalnym bez konsultacji.
Liść czerwonej winorośli
Preparaty z liści winorośli właściwej zawierają flawonoidy i są tradycyjnie stosowane w łagodzeniu obrzęków, bólu oraz uczucia ciężkości nóg. Europejska Agencja Leków dopuszcza ich użycie u osób dorosłych w objawach przewlekłej niewydolności żylnej (EMA).
Także w tym przypadku chodzi o wspomaganie funkcjonowania żył i zmniejszanie dolegliwości, a nie o leczenie lub zapobieganie zakrzepicy. Wiedza dotycząca interakcji skoncentrowanych wyciągów z lekami przeciwkrzepliwymi jest ograniczona, dlatego nie należy automatycznie łączyć obu terapii.
Ruszczyk kolczasty
Kłącze ruszczyka, nazywanego również myszopłochem kolczastym, stosuje się tradycyjnie przy uczuciu ciężkich i zmęczonych nóg. Zawarte w nim ruskogeniny mogą wpływać na napięcie naczyń żylnych. Europejska Agencja Leków wskazuje możliwość stosowania preparatów ruszczyka w łagodzeniu niewielkich dolegliwości krążenia żylnego (EMA).
Ruszczyk nie rozpuszcza skrzeplin. Nie wolno również stosować go zamiast diagnostyki, gdy jedna noga nagle puchnie, boli lub staje się cieplejsza. Osoby z nadciśnieniem, chorobami serca albo przyjmujące kilka leków powinny uzgodnić jego stosowanie ze specjalistą.
Gryka i naturalna rutyna
Gryka jest źródłem rutyny – flawonoidu wspierającego ściany drobnych naczyń i ograniczającego ich nadmierną przepuszczalność. W codziennej diecie można wykorzystywać kaszę gryczaną, mąkę gryczaną i kiełki gryki. Rutyna nie działa jednak jak lek przeciwkrzepliwy i nie może zastąpić profilaktyki u osoby obciążonej dużym ryzykiem.
Podobnie należy traktować aronię, czarną porzeczkę, borówki, wiśnie, owoce dzikiej róży oraz ciemne winogrona. Dostarczają flawonoidów, antocyjanów i witaminy C, pomagając budować dietę sprzyjającą naczyniom. Nie są natomiast środkami zabezpieczającymi przed nawrotem zakrzepicy.
Czosnek, imbir i kurkuma – lepiej w kuchni niż w kapsułkach
Czosnek, cebula, imbir i kurkuma zawierają związki o właściwościach przeciwutleniających i przeciwzapalnych. Włączane w kulinarnych ilościach do różnorodnej diety mogą wspierać ogólną kondycję układu sercowo-naczyniowego. Nie ma jednak wystarczających dowodów, że samodzielnie zapobiegają żylnej chorobie zakrzepowo-zatorowej.
Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku skoncentrowanych ekstraktów. Preparaty czosnkowe mogą ograniczać agregację płytek i zwiększać skłonność do krwawienia. NCCIH ostrzega, że suplementy czosnku mogą zwiększać ryzyko krwawienia u osób przyjmujących antykoagulanty lub kwas acetylosalicylowy.
Podobne zastrzeżenia dotyczą dużych dawek imbiru, kurkuminy oraz niektórych wieloskładnikowych preparatów „na krążenie”. Zjedzenie ząbka czosnku w sałatce lub dodanie imbiru i kurkumy do obiadu to nie to samo co codzienne przyjmowanie wysoko skoncentrowanego ekstraktu. Podczas leczenia przeciwkrzepliwego każdą kapsułkę zawierającą takie substancje należy skonsultować, zamiast kierować się wyłącznie informacją, że produkt jest naturalny.
Dieta wspierająca naczynia i prawidłową masę ciała
Nie istnieje specjalna dieta, która „rozpuści” zakrzep albo zastąpi leki. Najrozsądniejszy jest sposób żywienia oparty na warzywach, owocach jagodowych, roślinach strączkowych, rybach, oliwie lub oleju rzepakowym, orzechach, pestkach i możliwie mało przetworzonych produktach.
Taki jadłospis pomaga utrzymywać prawidłową masę ciała, ciśnienie i gospodarkę węglowodanową. Ma to znaczenie, ponieważ otyłość, zwłaszcza brzuszna, jest istotnym czynnikiem ryzyka żylnej choroby zakrzepowo-zatorowej. Badania obserwacyjne wskazują również, że aktywność i zdrowy model żywienia mogą wiązać się z mniejszym ryzykiem zakrzepicy, choć wpływ samej diety jest znacznie słabszy niż wpływ unieruchomienia, operacji, choroby nowotworowej, hormonów czy przebytej już zakrzepicy.
Należy ograniczać nadmiar soli, który sprzyja zatrzymywaniu wody i nasileniu obrzęków. Warto zmniejszyć ilość żywności ultraprzetworzonej, słodyczy, tłuszczów trans oraz alkoholu. Dobrze sprawdzają się ryby morskie, siemię lniane i orzechy włoskie jako źródła kwasów tłuszczowych omega-3, ale również one nie zastępują antykoagulantu. Wysokie dawki omega-3 w kapsułkach trzeba konsultować przy skłonności do krwawień lub jednoczesnym leczeniu przeciwkrzepliwym.
Uwaga na zioła moczopędne i „oczyszczające”
Pokrzywa, skrzyp, mniszek i nawłoć bywają składnikami mieszanek oczyszczających i odwadniających. Nie są jednak preparatami przeciwzakrzepowymi. Ich nadmierne stosowanie, zwłaszcza w czasie upału, biegunki, intensywnego wysiłku albo długiej podróży, może sprzyjać odwodnieniu i zaburzeniom elektrolitowym.
Nie oznacza to, że pojedyncza filiżanka naparu z pokrzywy jest niebezpieczna dla każdej osoby. Problemem jest stosowanie mocnych, wieloskładnikowych mieszanek przez wiele tygodni w celu „usunięcia wody” lub „rozrzedzenia krwi”. Obrzęk jednej nogi nie powinien być leczony naparem moczopędnym – wymaga oceny przyczyny.
Pokrzywa i część zielonych roślin zawierają witaminę K. Ma to szczególne znaczenie dla osób leczonych warfaryną lub acenokumarolem – w ich przypadku spożycie produktów bogatych w witaminę K powinno być możliwie stałe, a nie całkowicie wyeliminowane. Rivaroksaban, apiksaban i inne bezpośrednie doustne antykoagulanty nie działają przez blokowanie witaminy K, dlatego zielone warzywa nie wpływają na nie w taki sam sposób. Nie oznacza to jednak, że wszystkie suplementy ziołowe można z nimi bezpiecznie łączyć.
Zioła szczególnie ryzykowne podczas leczenia przeciwkrzepliwego
Najważniejszym przykładem jest dziurawiec zwyczajny. Pobudza on aktywność enzymów i białek transportujących leki, przez co może zmniejszać stężenie rywaroksabanu we krwi. W efekcie lek może chronić przed zakrzepem słabiej. Charakterystyka produktu Xarelto publikowana przez Europejską Agencję Leków wymienia dziurawiec jako produkt mogący obniżać stężenie rywaroksabanu.
Ostrożności wymagają również:
- miłorząb japoński, który może zwiększać skłonność do krwawień;
- skoncentrowane preparaty czosnku, imbiru i kurkuminy;
- kora wierzby i wiązówka błotna zawierające związki salicylanowe;
- złocień maruna;
- dzięgiel chiński;
- żeń-szeń, którego wpływ na leczenie przeciwkrzepliwe może być zmienny;
- wieloskładnikowe mieszanki „na serce”, „krążenie” i „oczyszczanie krwi” o nieprecyzyjnym składzie.
Dane dotyczące połączeń ziół z nowoczesnymi doustnymi antykoagulantami pozostają niepełne. Brak opisanej interakcji nie jest dowodem bezpieczeństwa. NHS wprost zaznacza, że poza jednoznacznym ostrzeżeniem dotyczącym dziurawca nie ma wystarczających informacji, aby uznać inne suplementy ziołowe za bezpieczne przy rywaroksabanie (NHS).
Osoba przyjmująca lek przeciwkrzepliwy powinna pokazać lekarzowi lub farmaceucie pełny skład każdego planowanego preparatu. Dotyczy to także produktów kupowanych w sklepie zielarskim, internecie i poza apteką.
Co naprawdę zmniejsza ryzyko nawrotu?
U osoby, która przebyła zakrzepicę lub zatorowość płucną, najważniejsze jest regularne przyjmowanie zaleconego leku. Samodzielne zmniejszanie dawki, robienie przerw albo zastępowanie antykoagulantu ziołami może doprowadzić do nawrotu choroby.
Warto również:
- Codziennie chodzić i regularnie uruchamiać mięśnie łydek.
- Przerywać długie siedzenie co 30–60 minut.
- Podczas wielogodzinnej podróży wykonywać ćwiczenia stóp i robić przerwy na marsz.
- Dbać o nawodnienie, szczególnie w czasie upałów i choroby.
- Utrzymywać prawidłową masę ciała i nie palić.
- Przed operacją, unieruchomieniem lub długą podróżą poinformować lekarza o przebytej zakrzepicy.
- Stosować wyroby uciskowe tylko po odpowiednim dobraniu rozmiaru i stopnia kompresji.
- Nie włączać samodzielnie leków hormonalnych ani suplementów wpływających na krzepnięcie.
- Kontrolować choroby przewlekłe i wyjaśniać przyczynę nawracających epizodów.
Zioła mogą być dodatkiem pomagającym łagodzić objawy niewydolności żylnej, ale nie są zabezpieczeniem na czas operacji, hospitalizacji, długotrwałego unieruchomienia ani wielogodzinnej podróży u osoby wysokiego ryzyka. W takich sytuacjach profilaktykę ustala lekarz.
Objawy, których nie wolno leczyć ziołami
Zakrzepica żył głębokich może powodować jednostronny obrzęk nogi, ból lub tkliwość łydki, zwiększone ucieplenie skóry, zaczerwienienie albo uczucie silnego napięcia. Objawy nie zawsze są bardzo wyraźne, a ich brak nie wyklucza choroby.
Nagła duszność, ból w klatce piersiowej nasilający się podczas wdechu, krwioplucie, gwałtowne osłabienie, omdlenie lub niewyjaśnione przyspieszenie tętna mogą świadczyć o zatorowości płucnej. W takiej sytuacji należy natychmiast wezwać pomoc pod numerem 112.
Osoba przyjmująca antykoagulant powinna pilnie skonsultować również krwawienie, którego nie udaje się zatrzymać, krew w moczu, czarne stolce, wymioty z krwią, nagły silny ból głowy, rozległe samoistne siniaki oraz każdy uraz głowy.
Zioła mogą wspierać żyły, ale nie zastąpią profilaktyki
Najrozsądniejsze wykorzystanie fitoterapii polega na wspieraniu ścian naczyń, łagodzeniu objawów przewlekłej niewydolności żylnej oraz budowaniu zdrowego, przeciwzapalnego sposobu odżywiania. Standaryzowane preparaty kasztanowca, liścia winorośli czy ruszczyka mogą być przydatne u wybranych osób, ale nie zapobiegają zakrzepicy w taki sposób jak odpowiednio dobrany lek.
Najlepszą naturalną profilaktyką pozostają ruch, praca mięśni łydek, prawidłowa masa ciała, rezygnacja z palenia, nawodnienie i unikanie wielogodzinnego bezruchu. U osób wysokiego ryzyka trzeba do tego dołączyć postępowanie zalecone przez lekarza.
W przypadku zakrzepicy granica pomiędzy wsparciem a ryzykiem jest szczególnie ważna. Zioło, które wpływa na krzepnięcie, nie zawsze działa w pożądany sposób. Może zwiększyć krwawienie albo – tak jak dziurawiec – osłabić ochronę zapewnianą przez lek. Dlatego w profilaktyce zakrzepicy fitoterapia powinna być ostrożna, świadoma i zawsze podporządkowana bezpieczeństwu.
Źródła:
- Narodowy Fundusz Zdrowia – Zakrzepica: co można zrobić, aby jej zapobiec?.
- NICE – Venous thromboembolism in over 16s: reducing the risk.
- CDC – Understanding Your Risk for Blood Clots with Travel.
- CDC – Risk Factors for Blood Clots.
- Europejska Agencja Leków – charakterystyka produktu Xarelto.
- EMA – Liść winorośli właściwej.
- EMA – Kłącze ruszczyka kolczastego.
- Cochrane – Horse chestnut seed extract for chronic venous insufficiency.
- NCCIH – Horse Chestnut: Usefulness and Safety.
- NCCIH – Garlic: Usefulness and Safety.
- NCCIH – Herb-Drug Interactions: What the Science Says.
- NHS – Rivaroxaban and herbal supplements.


